Wyposażenie pracowni elektronika hobbysty cz.2 – Przydate narzędzia

Reading Time: 4 minutes

Jakiś czas temu pisałem na temat narzędzi wyposażenia pracowni elektronika hobbysty. Opisywane tam narzędzia były praktycznie niezbędne jeśli ktoś che zajmować się elektroniką na poważnie. Dzisiaj napiszę kilka słów na temat dodatkowych narzędzi, które nie są niezbędne ale często się przydają i dość mocno ułatwiają nam pracę.

Zasilacz

Możesz co prawda na początku korzystać z baterii lub zgromadzić kilka różnych zasilaczy np. telefonicznych o różnym napięciu i maksymalnym obciążeniu i nimi zasilać swoje urządzenia, jednak nie ma to jak regulowany zasilacz warsztatowy z zabezpieczeniem prądowym, a najlepiej dwa takie zasilacze lub zasilacz podwójny. Zasilacz taki możesz zbudować samemu np. według tego poradnika http://grylewicz.pl/przerobka-zasilacza-atx-na-warsztatowy/lub kupić jakiegoś taniego gotowca np. wspomnianej w poprzednim artykule firmy Zhaoxin.

Czym powinien się cechować taki zasilacz? Powinien on dawać stabilne napięcie przynajmniej 0-30v i mieć zabezpieczenie prądowe przynajmniej do 5A. Osoby zajmujące się elektroniką np. audio powinny postarać się dodatkowo, aby taki zasilacz posiadał także napięcia ujemne. Zabezpieczenie prądowe przydaje się gdy chcemy zabezpieczyć nasz zasilany układ przed uszkodzeniem np. gdy wiemy, że nie powinien on pobierać więcej jak  300mA, a przy 400mA ulegnie on na pewno uszkodzeniu, to jeśli ustawimy mu zabezpieczenie na np. 350mA, zasilacz się wyłączy jeśli przekroczy ustawiony zakres. Taki stan może wystąpić jeśli mamy zwarcie w badanym układzie, jakiś błąd montażowy, lub uszkodzony został w nim jakiś element.

Tester elementów elektronicznych

Możesz sobie zbudować samemu taki na podstawie schematów dostępnych w internecie lub tego poradnika https://majsterkowo.pl/mikroprocesorowy-tester-elementow-elektronicznych/ lub kupić gotowe urządzenie. Jako elektronik hobbysta często pewnie będziesz pozyskiwał elementy z tzw. wylutu, przydało by się więc, jakoś szybko sprawdzić, czy są one w 100% sprawne. To urządzenie nie ma zastąpić miernika ale go uzupełnić.

Sonda logiczna

Jeśli zajmujesz się elektroniką cyfrową, to pewnie chcesz wiedzieć jakie stany logiczne występują na poszczególnych pinach układu scalonego w zastosowanym układzie cyfrowym, szczególnie jak uruchamiasz układ, a z jakiegoś powodu on nie działa jak trzeba. Taką sondę możesz kupić w sklepie lub zrobić samemu np. według tego poradnika http://www.leon-instruments.pl/2011/07/sonda-logiczna.html

Analizator stanów logicznych

Pozwala nie tylko zobaczyć jaki jest stan logiczny na danym pinie układu cyfrowego ale także śledzić jego przebieg w czasie. Pozwala porównać ze sobą przebiegi itp. Klon popularnego analizatora Saleae można już kupić za kilkanaście złotych i jest to bardzo przydatne urządzenie jeśli zajmujesz się elektroniką cyfrową. Można go także zbudować samemu np. według tego poradnika http://mdiy.pl/uniwersalna-plytka-analizatora-logicznego/

Generator funkcyjny

Możesz kupić lub zrobić samemu na podstawie znalezionych w sieci schematów lub tego poradnika http://mdiy.pl/generator-funkcyjny-400khz-na-icl8038/. Generator powinien być przynajmniej o trzech podstawowych przebiegach wyjściowych: sinusoida, trójkąt, prostokąt i częstotliwości jakich najczęściej używasz, czy będziesz używał. Generator taki może służyć między innymi do badania sprawności układów. Podłączasz go z jednego końca np. wzmacniacza i na drugim oscyloskopem badasz przebieg, czy mocno został zniekształcony, jak i czy nastąpiło wzmocnienie sygnału itp. Jednym słowem ile odbiega on na wyjściu założeń projektanta układu.

Oscyloskop

Drogie urządzenie ale nie zastąpione w warsztacie elektronika zajmującego się wszelkiego rodzaju naprawą urządzeń elektronicznych lub (i) budową bardziej zaawansowanych układów. Oscyloskopu samemu nie zrobisz (przynajmniej takiego z prawdziwego zdarzenia), to zbyt skomplikowane urządzenie. Pozwala on na śledzenie przebiegów elektrycznych o różnym kształcie i częstotliwościach, w różnych częściach układu w celu zdiagnozowania różnych nieprawidłowości w badanym układzie. Pozwala na znalezienie uszkodzonych elementów, zwarć, zimnych lutów itp. dużo szybciej niż na tzw. czuja. Oscyloskop jak już wspomniałem jest dość drogim urządzeniem, więc abyś nie wyrzucił pieniędzy w błoto polecam przynajmniej oscyloskop dwu kanałowy, 50MHz, o próbkowaniu przynajmniej 500MSa/s i najlepiej cyfrowy. Daruj sobie wszelkiego rodzaju przystawki do komputera, czy też chińskie wynalazki z wyświetlaczem LCD za kilkanaście złotych.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

4 × 1 =